Posty

Wyświetlanie postów z maj, 2017

Przepraszam?

Przepraszam za to, że nic nie pisałam przez ostatnie dwa tygodnie. Moja prokrastynacja dokonała tego, że mam o wiele za dużo na głowie ostatnio. Moje nicnierobienie wreszcie dobiega końca, co jest dobre dla mnie, ale nie dla tego bloga.  Nie chcę, by skończył on jak większość przedsięwzięć których się podejmowałam, dlatego stwierdziłam, że conajmniej trzy razy w tygodniu coś będę pisać. Chciałam to robić dziennie, ale okazało się, że nie mam tyle czasu, by codziennie pisać i redagować, to co piszę. Ten blog to owoc mojej prokrastynacji. Problem w tym, że muszę ją przerwać, by nie zniszczyć sobie życia. Więcej szczegółów wkrótce.

Szósty Zmysł

"...to siedzi  w nas jak szósty zmysł, nic z tym nie zrobisz, musiałbyś się chyba gdzie indziej urodzić..."  ~Pezet - Szosty Zmysl Żyję na naszej planecie już 21 lat. Części z tego okresu nie pamiętam a resztę, wychowywałam się na zagranicznych kreskówkach z Cartoon Network. Kiedyś może opowiem jaki wpływ miało na mnie niechodzenie do przedszkola na rzecz oglądania CN i Fox Kids na okrągło, ale dzisiaj chciałam poruszyć inny temat. Mimo bycia wychowywaną w większości przez amerykanską popkulturę, była jedna rzecz, związana z urodzeniem się i dorastaniem w polsce, ktorej nie byłam w stanie przeskoczyć i jest to autodestrukcyjna kultura picia alkoholu.  Nigdy nie zrozumiałam niepohamowanego pociągu ludzi do picia sfermentownych soków. Szczególnie w polsce, ludzie mają tendencje, do picia na umór, do porzygu i kaca mordercy na drugi dzień. Zwłaszcza, że nie musi być do tego jakiejś specjalnej okazji, wystarczy że masz ochote. Napić się można na imieninach cioci, u...

Znajomy [DAYLOG]

Parę tygodni temu, umowiłam sie z moim znajomym z Gdańska, że przyjedzie do mnie i mojego sublokatora na majówke. W tym roku, majówka wypada w tygodniu, wiec Rafał, mógł przyjechać aż na pięć dni. Dzięki temu, będziemy mieć na pewno dużo czasu do wykorzystania na melanz. Po odebraniu go z postoju Polskiego busa na Młocinach, poszlismy kawałek za pętle, napić się piwa i porozmawiać o tym co ostatnio sie u nas dzieje. Po pół godziny, lekko podchmielonym krokiem, ruszylismy do metra, by po wyjsciu z niego na stacji Marymont, skonfrontowac sie z faktem, ze autobus do mnie, na Białołęke, odjechał chwilę temu i następne 15 minut spędzimy, czekając na przystanku. Ubrałam kurtke, bo mimo tego, ze byl maj, to odczuwalna temperatura była mocno zaniżana przez wiatr, który wzmagało to, że przystanek znajdowal się przy ruchliwej ulicy. Po chwili oczekiwania, przyjechał autobus linii 132, którym mogliśmy pojechać do domu. W trasie, ja bylam zajęta odpowiadaniem ludziom na facebooku, a Michal oglą...

Problemy techniczne

Cześć. Ostatnio mam problemy techniczne, związane z pisaniem wpisów na blogu. Korzystam ze smartfona marki BlackBerry i za jego pomocą pisze wszystko, co chcę udostępniam tutaj. Niestety, format zapisywania notatek w aplikacji z której korzystam do tego celu, nie jest obsługiwany przez żaden program mimo tego, że to zwykły *.doc. Próbowałam konwertować te pliki za pomocą Wordpada, Google Docs i Libre Office z marnymi rezultatami. Mam gdzieś jeszcze starą licencję na Office'a od Mikromiętkich i chyba będę musiała z nich skorzystać, bo od dzisiaj (po ogarnięciu technikaliów oczywiście) będę się starała publikowac conajmniej dwa posty dziennie, a nie jestem w stanie przepisywać wszystkiego co piszę na komputer. ~Kitty